Rocznicowy przegląd wydarzeń sprzed lat. Tych znanych i tych zapomnianych. Gdyż, jako rzecze Cycero, historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae.
Blog > Komentarze do wpisu
17 IV 1975. Nowy świat zbudowany jednego dnia
Reżim Czerwonych Khmerów. Jedna z najczarniejszych kart w historii świata. W niecałe cztery lata wymordowali ponad jedną czwartą własnego narodu.

NOWY ŚWIAT ZBUDOWANY JEDNEGO DNIA

17 kwietnia 1975

 

17 kwietnia 1975 roku Czerwoni Khmerzy wkroczyli do Phnom Penh, stolicy Kambodży.


 

Czerwoni Khmerzy, czyli Komunistyczna Partia Kambodży, została założona w 1951, jako jeden z odłamów Komunistycznej Partii Indochin. Usamodzielniła się w roku 1960, a w 1963 jej sekretarzem generalnym został Pol Pot, w młodości buddyjski mnich i student uczelni technicznej w Paryżu.


 

Marsz Czerwonych Khmerów po władzę zaczął się w marcu 1970. Wtedy to zamachu stanu w Kambodży dokonał wspierany przez CIA premier Lon Nol, który obalił króla Norodoma Sihanouka. Nowy przywódca zrezygnował z prowadzonej przez Sihanouka polityki tolerowania oddziałów północno-wietnamskich oraz Czerwonych Khmerów na terytorium Kambodży i wsparł USA w  wojnie z komunistycznym Wietnamem Północnym. 1 maja 1970 roku do Kambodży wkroczyły wojska USA i Południowego Wietnamu. Straty ludzkie i materialne wynikłe z tej interwencji spotęgowały wrogość do Lon Nola i przyczyniły się w znacznej mierze do późniejszego przejęcia władzy przez Czerwonych Khmerów.


 

Sihanouk, który wylądował na wygnaniu w Pekinie, sprzymierzył się z Czerwonymi Khmerami przeciwko rządowi Lon Nola. Liczebność partyzantki Czerwonych Khmerów wzrosła z 3 tysięcy żołnierzy w 1969 roku do 60 tysięcy w 1975 roku. Zdominowali oni sprzymierzonych z nimi monarchistów. W momencie, gdy Wietnamczycy okupowali tereny wschodniej Kambodży, Amerykanie dokonywali na nią nalotów dywanowych, a sam król pozostawał na emigracji, to Czerwoni Khmerzy mogli zaprezentować się rodakom jako stronnictwo, które na czele szerokiej koalicji antyrządowej dąży do przywrócenia pokoju w kraju.


 

17 kwietnia 1975 armia Czerwonych Khmerów, wspierana przez Wietnam Północny i Chiny, wkroczyła do Phnom Penh i obaliła rząd Lon Nola, zmieniając natychmiast nazwę kraju na Demokratyczna Kampucza. Upadek Phnom Penh wiązał się bezpośrednio z wydarzeniami w Wietnamie. 2 tygodnie później upadł Sajgon. Upadły wspierane przez Waszyngton prawicowe rządy. Interwencja amerykańska w Indochinach zakończyła się klęską.

 

Czerwoni Khmerzy wkraczają do Phnom Penh

Czerwoni Khmerzy wkraczają do Phnom Penh,

17 kwietnia 1975


 

Czerwoni Khmerzy tworzenie nowego lepszego świata zaczęli od zaraz. 17 kwietnia 1975 stał się dniem zerowym nowego kalendarza. Już pierwszego dnia, ledwie wojska zwycięzców przekroczyły rogatki stolicy, zarządzono ewakuację miasta. Ludność nie stawiała oporu. Opornych zresztą rozstrzeliwano. Licząca dwa i pół miliona mieszkańców metropolia zamieniła się w miasto duchów. Ewakuacja Phnom Penh była pierwszym krokiem w kierunku realizacji szerzej zakrojonego planu gospodarczego. Polegać miał on na zbudowaniu całkowitej autarkii, a podstawą tak ukształtowanej gospodarki miało być rolnictwo. Zakładano, że maksymalizacja produkcji rolnej, w tym zwłaszcza produkcji ryżu, zagwarantuje dostatek żywności dla narodu, co umożliwi następnie realizację drugiego celu – transformacji kraju w kierunku państwa uprzemysłowionego. Praca organizowana była na zasadzie komun. Każda komuna pilnowana była przez uzbrojonych żołnierzy. Technika rolna cofnęła się jednak do czasów głębokiego średniowiecza. W efekcie zniszczeń wojennych, uprawiania ryżu nawet na glebach nienadających się do tego i prymitywnych narzędzi doszło do niedoborów żywności. W dodatku za posiadanie nawet najmniejszych ilości jedzenia ponad regulaminową miskę ryżu dziennie groziła śmierć lub tortury. Rząd zlikwidował własność prywatną oraz pieniądze. Handel miał być prowadzony na zasadzie wymiany.

 

 

 

Cały ten plan zainspirowany był chińskim „wielkim skokiem”, sprzed ponad dekady, który doprowadził do śmierci kilkudziesięciu milionów Chińczyków. Idea autarkii była tematem pracy doktorskiej jednego z przywódców Czerwonych Khmerów, Khieu Samphana, którą obronił w 1959 roku na studiach w Paryżu. Źródła tych wizji wywodzą się też z dziejów średniowiecznego kambodżańskiego państwa Angkor. To królestwo było bogate i potężne dzięki rolnictwu, opartemu na wielkich systemach irygacyjnych, które dostarczało nadwyżek ryżu. Z tym, że Kambodża lat siedemdziesiątych XX wieku systemów irygacyjnych nie miała i jej rolnictwo zależało od sezonowych opadów.


 

3 miliony Kambodżan trafiło z miast na wieś, jako tzw. „nowy naród”, gdzie dołączyli do pozostałych 4 milionów rodaków mieszkających na wsi, tzw. „starego narodu”. „Nowy naród”, jako element ideologicznie niepewny, był wysyłany do cięższej pracy w najtrudniejszych warunkach, w niezagospodarowanych dotychczas rejonach Kambodży. Otrzymywał też mniejsze racje żywnościowe. Uprawa roli nie wymagała studiów wyższych ani specjalnego wykształcenia. Wszelkiego rodzaju profesjonalistów uznano stąd za zbyteczny element poprzedniej ery. Fakt posiadania wykształcenia oznaczał zazwyczaj wyrok śmierci. Sytuacja tzw. „starego narodu” była trochę lepsza. W większości pozostał w swych rodzinnych wsiach, ale również on poniósł olbrzymie straty w wyniku transformacji gospodarczej.

 

Czerwony Khmer w Phnom Penh

Czerwony Khmer

prezentujący atrybut władzy państwowej na ulicy w Phnom Penh,

17 kwietnia 1975


 

Kraj, złożony wg Czerwonych Khmerów z pięciu klas: chłopów, robotników, burżuazji, kapitalistów i feudałów, miast zostać uwolniony od zbędnych trzech ostatnich elementów. Nie miało być żadnych wyjątków w tym zakresie, do jakich dochodziło np. w Chinach. Lekko przerażony wizjami Czerwonych Khmerów premier Chin Zhou Enlai, korzystający zresztą z doświadczeń własnych błędów i wypaczeń, szybko ich ostrzegł, że nie zbudują komunizmu za jednym zamachem. Ci jednak zwyczajnie go wyśmiali, oznajmiając że będą pierwszym krajem, który natychmiast skonstruuje komunistyczne społeczeństwo, bez tracenia czasu na jakieś tam etapy.


 

Rząd Kambodży, sformowany przez Czerwonych Khmerów, pod przewodnictwem premiera Pol Pota zlikwidował wszystkie dotychczasowe regionalne ośrodki władzy, łącznie z prowincjami państwa. Na ich miejsce powołał siedem stref, którym nadano tak oryginalne nazwy jak: Północna, Środkowa, czy Południowozachodnia. Mniejsze jednostki terytorialne, regiony, zwyczajnie ponumerowano. Początkowo marionetkowym królem Kambodży pozostał Norodom Sihanouk, w 1976 zastąpił go prezydent Khieu Samphan.


 

Reżim komunistyczny wkroczył z ciężkimi butami w życie osobiste Kambodżan. Kobiety i mężczyźni zostali zrównani w prawach, co oznaczało raczej zrównanie w ich braku. Zakazano jakichkolwiek kłótni małżeńskich i sporów w łonie rodziny. Niedopuszczalne było, by lojalność małżonków wobec siebie nawzajem dominowała nad obowiązkiem lojalności wobec partii. Manifestowanie wzajemnych uczuć stanowiło przejaw naśladowania obcych, zachodnich wzorców. Małżonkowie musieli zwracać się do siebie per „towarzyszko żono” i „towarzyszu mężu”. Nakazano unikać tradycyjnych przejawów oddawania szacunku, takich jak kłanianie się czy składanie rąk w pozdrowienie. Nie wolno było płakać po straconych członkach rodziny. Dzieciom nakazywano szpiegować dorosłych. Na dzieciach w wieku 12-15 lat opierała się też w dużej mierze siła zbrojna Czerwonych Khmerów. Oddzieleni od domu i rodziny, spaczeni indoktrynacją, byli najbardziej wierną siłą nowego reżimu.

 

Phnom Penh w 1979

Ulice opuszczonego Phnom Penh,

trzy lata i osiem miesięcy po ewakuacji,

początek roku 1979


 

Oczywiście społeczeństwo nowej Kambodży nie mogło być absolutnie egalitarne i musiało się na kimś opierać. A więc członkowie i kandydaci na członków partii komunistyczne, lokalni przywódcy wywodzący się z ubogiego chłopstwa, którzy współpracowali z reżimem a także członkowie sił zbrojnych cieszyli się wyższym poziomem życia niż reszta populacji. Nawet w czasach niedoborów żywności, członkowie państwowej elity mieli wystarczające, żeby nie powiedzieć nadmierne, zapasy.


 

Ciężko ocenić liczbę ofiar reżimu. Najbardziej sensownie szacunki mówią o od miliona czterystu tysięcy do dwóch milionów dwustu tysięcy zmarłych spośród 7 milionów obywateli tego kraju przed 1975 rokiem. Po obaleniu Czerwonych Khmerów pierwsze doniesienia mówiły nawet o trzech milionach trzystu tysiącach ofiar.


 

Lista „podejrzanych” o wrogość wobec nowej Kambodży, którzy z urzędu narażeni byli na aresztowanie, tortury i egzekucje była olbrzymia. Urzędnicy dawnego reżimu, osoby wykształcone, osoby noszące okulary, artyści, Wietnamczycy, Chińczycy, Tajowie, inne mniejszości narodowe, chrześcijanie, muzułmanie, buddyści…


 

W Kambodży wyrosły tzw. „pola śmierci”, gdzie dokonywano masowych egzekucji, często, dla zaoszczędzenia kul, za pomocą kilofów. Tysiące trafiały do masowych grobów. Śmierć poniosło np. 83% oficerów, 67% policjantów, 57% mnichów, 50% urzędników, 49% lekarzy i 52% osób z wykształceniem wyższym. Z szacunków śmiertelności wyłania się wniosek, że największe szanse na przeżycie miała kobieta z wykształceniem podstawowym i bez zawodu, a najmniejsze mężczyzna z wykształceniem wyższym, będący oficerem i chrześcijaninem.

 

Phnom Penh w 1979

Ulice Phnom Penh

po zajęciu przez wojska wietnamskie,

początek roku 1979


 

Kambodża Czerwonych Khmerów pozostawała na marginesie polityki międzynarodowej. Utrzymywała stosunki tylko z Chinami, Koreą Północną, Egiptem, Albanią, Kubą, Laosem, Wietnamem, Rumunią i Jugosławią.


 

Stosunki z Wietnamem od początku były napięte. Jeszcze przed zdobyciem Phnom Penh dochodziło do starć między Czerwonych Khmerami a oddziałami północnowietnamskimi. Między oboma państwami trwał spór graniczny. W dodatku Wietnam był coraz bardziej poirytowany napływem kambodżańskich uchodźców. W końcu, w grudniu 1978 roku, wojska wietnamskie dokonały inwazji na Kambodżę by obalić rząd Pol Pota i zamontować w Phnom Penh uległą sobie władzę. Już po dwóch tygodniach, 7 stycznia 1979 roku, Wietnamczycy wkroczyli do stolicy. Demokratyczną Kampuczę przemianowano na Ludową Republikę Kampuczy, a w Phnom Penh zainstalowano nowy rząd, złożony z dawnych Czerwonych Khmerów, którzy wypowiedzieli posłuszeństwo Pol Potowi. Kraj dostał się pod okupację wietnamską.


 

Uwolnienie Kambodżan od zbrodniczego reżimu wsparł Związek Radziecki, a zmianę władzy w Phnom Penh uznały państwa obozu socjalistycznego, oraz niektóre z państw niezaangażowanych, jak Indie.


 

Uznania Ludowej Republiki Kampuczy odmówiły natomiast Chiny oraz Stany Zjednoczone i państwa europejskie. Chiny były sojusznikiem Pol Pota, więc ich postawa była zrozumiała. Za to dla krajów zachodnich dużo ważniejsza była walka o wpływy ze Związkiem Radzieckim, niż fakt, że obalono najbardziej zbrodniczy reżim świata. CIA dostarczało teraz Czerwonych Khmerom pieniędzy, żywności i broni, zaś w listopadzie 1980 bazy Czerwonych Khmerów wizytował były wicedyrektor CIA Ray Cline.


 

Czerwoni Khmerzy bowiem nie złożyli broni. Starcia zakończyła dopiero masowa dezercja żołnierzy z ich oddziałów w roku 1996, oraz walki frakcyjne, które doprowadziły do uwięzienia Pol Pota. Pol Pot zmarł w kwietniu 1998 roku, a w grudniu tego roku poddał się Khieu Samphan.


 

Dopiero teraz, ponad 30 lat po upadku reżimu, rozpoczynają się procesy Czerwonych Khmerów, oskarżonych o ludobójstwo i zbrodnie przeciw ludzkości. 68-letni Kaing Guek Eav, naczelnik jednego z obozów, został 26 lipca 2010 roku skazany nadzwyczaj łagodnym wyrokiem na 30 lat więzienia.


 

Tak skomentował to Theary Seng, kambodżański pisarz i prawnik: „Mieliśmy nadzieję, że ten trybunał uderzy mocno w bezkarność Czerwonych Khmerów. Jednak jeżeli można zabić 14 tysięcy ludzi i dostać 19 lat więzienia, 11 godzin za jedną osobę, to co to jest? To jest żart. To tylko pogarsza sytuację Kambodży a wiara w nasz system została zachwiana”.

niedziela, 17 kwietnia 2011, przemyslaw_kmieciak

Polecane wpisy