Rocznicowy przegląd wydarzeń sprzed lat. Tych znanych i tych zapomnianych. Gdyż, jako rzecze Cycero, historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae.
Blog > Komentarze do wpisu
18 V 1565. Garstka zakonników zatrzymuje imperium
Przez ponad 200 lat armia turecka maszerowała przez trzy kontynenty, niszcząc imperia, obalając władców i podbijając olbrzymie terytoria. Ekspansja Turków została zatrzymana, gdy próbowali podbić niewielką wyspę o powierzchni 245 kilometrów kwadratowych.

GARSTKA ZAKONNIKÓW ZATRZYMUJE IMPERIUM

18 maja 1565

 

18 maja 1565 roku rozpoczęło się oblężenie Malty przez wojska tureckie.


W połowie XVI wieku Turcja była potęgą przed którą drżeli papieże i wielu innych władców europejskich. Władza  sułtana sięgała Mołdawii na północy, Algierii na zachodzie, Somalii na południu i Sumatry na wschodzie. W rękach tureckich znajdowała się większość wybrzeży Morza Śródziemnego. Od Albanii przez Grecję, Turcję, Palestynę, Egipt, Libię po Tunezję i Algierię. Trochę gorzej wiodło się Turkom na samym morzu. Cypr i Kreta pozostawały w rękach Wenecji.


Uwaga sułtana skupiła się więc na niewielkiej wyspie w centrum Morza Śródziemnego, Malcie. Maltą od 1530 roku rządził katolicki Zakon Joannitów, który osiedlił się tam za przyzwoleniem cesarza Karola V. Sułtan Sulejman Wspaniały zamierzał zdobyć wyspę, by rozwiązać problem ataków floty zakonnej na okręty tureckie, zapewnić kontrolę nad środkową częścią Morza Śródziemnego, a także by użyć jej jako przyczółka do inwazji na hiszpańską Sycylię.


Wielki mistrz Zakonu Joannitów Jean Parisot de la Valette wiedział o zbliżającej się inwazji dzięki siatce szpiegowskiej w Konstantynopolu. Krótki czas który mu pozostał wykorzystał do zwerbowania żołnierzy we Włoszech i w Hiszpanii oraz do zebrania zapasów i dokończenia budowy fortów. W momencie tureckiego ataku wyspy broniło około 6 tysięcy ludzi, w tym 500 zakonników.


Na Maltę rzucono 28 tysięcy żołnierzy tureckich pod dowództwem wezyra Mustafy Lali Paszy. Przewaga najeźdźców była więc znaczna. Flota licząca 193 statki wyruszyła z Konstantynopola pod koniec marca 1565 roku. Turecka armada przypłynęła do brzegów Malty 18 maja. Tu rozpoczęły się pierwsze problemy atakujących. Między Mustafą Lalą Paszą a dowódcą floty admirałem Pijalem Paszą rozgorzał spór o to w którym miejscu zakotwiczyć tureckie statki i w którym miejscu rozpocząć inwazję. Mustafa chciał szybkiego uderzenia w kierunku centrum wyspy, natomiast Pijal nalegał by najpierw zaatakować nadbrzeżny Fort St. Elmo zagrażający flocie. Mustafa przychylił się w końcu do żądań Pijala i pod koniec maja przystąpiono do bombardowania fortu, licząc że jego zniszczenie zajmie najwyżej kilka dni.

 

Jean de la Valette

Jean Parisot de la Valette (1494-1568),

wielki mistrz Zakonu Joannitów w latach 1557-1568


Oblężenie Fort St. Elmo trwało jednak dłużej niż się tego spodziewano. Liczne straty, które ponieśli Turcy spowodowały spadek morale u żołnierzy. W dodatku proces decyzyjny w armii tureckiej został jeszcze skomplikowany poprzez przybycie na wyspę admirała Turguta Reisa, który przybył z Trypolisu, wyposażony przez sułtana w naczelne dowództwo. W międzyczasie na Maltę przybyły też z różnych stron Morza Śródziemnego posiłki tureckie w liczbie 20 tysięcy żołnierzy.


Gdy 23 czerwca udało się nareszcie zdobyć Fort St. Elmo, zwycięstwo to okupiono śmiercią Turguta Reisa. Oblężeni pomimo początkowego przerażenia utrzymywali się w ryzach dzięki determinacji wielkiego mistrza. De la Valette wiedział, że uchronić wyspę mogą tylko posiłki, obiecane przez króla Hiszpanii Filipa II. Nie chciał szybką porażką zniechęcić Hiszpanów od udzielenia mu pomocy. Zarządził więc utrzymanie Fort St. Elmo za wszelką cenę, co przypłacił życiem ponad stu kawalerów zakonu oraz tysiąca żołnierzy.


Rozdrażniony przeciągającą się walką Mustafa zarządził, by obcięto głowy wszystkim schwytanym bądź martwym zakonnikom, a ich ciała wrzucił do wody przybite do krzyży. W odpowiedzi de la Valette nakazał urwanie głowy wszystkim schwytanym tureckim jeńcom poprzez strzał z armaty.


Morale obrońców wzrosło kiedy na początku lipca przybyła licząca około 600 żołnierzy odsiecz nazwana „piccolo soccorso” – „mała ulga”, nadesłana przez hiszpańskiego wicekróla Sycylii Garcię Alvareza de Toledo. Mimo ponawianych prób Turkom nie udały się ataki na Fort St. Michael i Fort St. Angelo. Stan umocnień był jednak krytyczny, gdyż ostrzał wojsk osmańskich trwał nieustannie. Sytuacja była na tyle poważna, że w sierpniu Rada Zakonu namawiała wielkiego mistrza do wycofania się do Fortu St. Angelo. De la Valette pozostał jednak nieugięty, czując że zniechęcenie Turków jest coraz większe.


Na początku września pogorszyła się pogoda i Mustafa Lala Pasza zarządził marsz w kierunku Mdiny licząc się z tym, że jego wojska przezimują na wyspie. I ten atak się jednak nie udał. Za to 7 września wylądowało na Malcie 8 tysięcy żołnierzy wicekróla Sycylii, nazwanych tym razem „grande soccorso” – „wielka ulga”.

 

Opuszczenie Malty przez Turków

Maltańczycy świętują opuszczenie wyspy przez Turków,

pośrodku Jean Parisot de la Valette,

wrzesień 1565 roku;

obraz francuskiego malarza Charlesa-Philippe'a Lariviere (1798-1876)


Przybycie odsieczy spowodowało kompletne załamanie żołnierzy sułtańskich, a plotki rozpuszczane przez obleganych wyolbrzymiające jej wielkość spowodowały odwrót wojsk Mustafy Lali Paszy.  8 września Turcy zwinęli swoją artylerię i rozpoczęli opuszczanie Malty. W walkach stracili co najmniej 10 tysięcy żołnierzy. Swoje żniwo zebrały też choroby prześladujące turecką armię.


Niektórzy z żołnierzy z „grande soccorso”, widząc odwrót Turków i palenie przez nich wsi, ruszyli do ataku bez rozkazu. Reszta nie miała innego wyboru niż tylko pójść ich śladem. Skończyło się to masakrą wycofujących się Turków. Do 11 września pozostali Turcy uciekli na swoje statki, a następnie odpłynęli.


Malta straciła podczas walk jedną trzecią mieszkańców wyspy, około 7 i pół tysięcy osób. Zginęło też dwa i pół tysiąca żołnierzy wielkiego mistrza. Zwycięstwo Joannitów było jednak epickie. Przetrwano 4 miesiące oblężenia. Doliczono się, że na głowy Maltańczyków spadło 130 tysięcy pocisków armatnich. De la Valette został nagrodzony przez papieża Piusa V godnością kardynalską, ale odmówił jej przyjęcia. Z pieniędzy, które spłynęły na wyspę z kieszeni wdzięcznych europejskich chrześcijan, wielki mistrz rozpoczął budowę nowej stolicy wyspy, nazwanej ku jego czci Vallettą.


Turcy nigdy więcej nie podjęli próby zdobycia Malty. Ekspansja przybyszy z Azji została zatrzymana.


Królowa Anglii Elżbieta I powiedziała w tych ważnych dniach: „Gdyby Turkom udało się zdobyć Maltę, nie ma pewności jakie konsekwencje miało by to dla reszty chrześcijańskiego świata”.

środa, 18 maja 2011, przemyslaw_kmieciak