Rocznicowy przegląd wydarzeń sprzed lat. Tych znanych i tych zapomnianych. Gdyż, jako rzecze Cycero, historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae.
Blog > Komentarze do wpisu
5 V 1863. Krótka wojna pułkownika Nullo
Wybuch powstania styczniowego przyciągnął do Polski mnóstwo obcokrajowców, którzy gotowi byli walczyć o niepodległość naszego kraju. Jednym z nich był Francesco Nullo.

KRÓTKA BITWA PUŁKOWNIKA NULLO

5 maja 1863

 

5 maja 1863 w bitwie pod Krzykawką w dzisiejszym województwie świętokrzyskim zginął włoski pułkownik w polskiej służbie Francesco Nullo.


Francesco Nullo urodził się we włoskim mieście Bergamo, znajdującym się w granicach Austrii. Doskonale więc wiedział co znaczy ucisk narodowy. Od dziecka się z nim stykał.


Gdy wybuchła Wiosna Ludów, uczestniczył w powstaniu antyaustriackim w Mediolanie w marcu 1848 roku. Rok później walczył z Francuzami w Rzymie, pod dowództwem Giuseppe Garibaldiego. Był wśród 250 żołnierzy, którzy razem z Garibaldim uszli z Rzymu do San Marino. Gdy Garibaldi powrócił do Włoch i do walki, powrócił też do niego Nullo. W 1859 wstąpił do sformowanych przez niego „Alpejskich Łowców”, skierowanych do walki z Austriakami. W 1860 roku uczestniczył w tzw. „wyprawie tysiąca” przeciwko Królestwu Obojga Sycylii. Osobiście zajmował się rekrutacją do wyprawy, co spowodowało, że 10% żołnierzy Garibaldiego pochodziło z Bergamo, rodzinnego miasta Nullo. To Nullo pierwszy zawiesił włoską flagę w Palermo, zdobytym 27 maja 1860 roku. Dzięki swym wyczynom na polu walki dosłużył się stopnia pułkownika.


Zamierzał zorganizować powstanie w austriackiej prowincji Veneto, ale został aresztowany przez władze włoskie, które uznały jego pomysły za zbyt niebezpieczne. Uwolniono go po szeregu demonstracji w jego obronie we Włoszech. W 1862 uczestniczył w kolejnej wyprawie Garibaldiego, tym razem na Rzym, chroniony przez armię francuską. I znowu został powstrzymany przez swoich rodaków. Armia włoska przy użyciu siły nie dopuściła garibaldczyków do wkroczenia do Rzymu.

 

Francesco Nullo

pułkownik Francesco Nullo (1826-1863)


Skandal tym wywołany doprowadził w grudniu 1862 roku do upadku premiera Włoch Urbano Rattazziego. Jego następca Luigi Carlo Farini zaproponował Nullo sformowanie oddziału ochotników, który zostanie wysłany z pomocą polskim powstańcom. Zasugerował nawet, że Włochy mogłyby wypowiedzieć wojnę Rosji. Nullo znał się dobrze z wieloma Polakami, w tym generałami Ludwikiem Mierosławskim i Marianem Langiewiczem, którzy od lat wspierali jego i Garibaldiego sprawę. Ochoczo przyjął propozycję i rozpoczął rekrutację ochotników w Bergamo.


Premiera Włoch dopadła choroba umysłowa i zmuszony był zrezygnować z funkcji 24 marca 1863 roku. Jednak Nullo i tak zdecydował się na wyjazd do Polski. Zebrał tylko 26 ochotników, którzy zostali nazwani Legionem Garibaldiego. Podczas podróży dołączyły do nich grupki polskich emigrantów a także francuski oddział „żuawów śmierci”.


Nullo dotarł do Krakowa w kwietniu 1863. Garibaldczyków włączono do 500-osobowego oddziału pułkownika Józefa Miniewskiego. Polski Rząd Narodowy powierzył Miniewskiemu spore środki finansowe i zadanie utworzenia Korpusu Mazowieckiego, na czele którego miał się przebić w głąb Królestwa. Opracowany plan wyprawy przewidywał opanowanie granicznej stacji kolejowej Maczki, w dzisiejszym Sosnowcu, zdobycie pociągu i dotarcie koleją warszawską w rejon Częstochowy, może nawet na Mazowsze. Nocą z 2 na 3 maja 1863 oddział wyruszył z Krzeszowic, przeszedł granicę i wkroczył do powiatu olkuskiego. Z braku armat i amunicji zrezygnowano z ataku na Olkusz i Maczki i postanowiono przedzierać się na północ lasami.


Jak wspomina Miniewski: „Przybyły ze mną płk Nullo, mianowany przeze mnie szefem sztabu, dla jego sławy zdobytej u Garibaldiego, nie mógł mi być w niczym pomocnym z powodu nieznajomości języka i stosunków miejscowych, porozumiewał się więc tylko z legią zagraniczną, której powierzyłem mu komendę”.

 

Józef Miniewski

pułkownik Józef Miniewski (1841-1926)


Następnego dnia Korpus Mazowiecki stoczył pierwszą zwycięską potyczkę z rosyjskimi kozakami. Nocą z 4 na 5 maja zaległ na odpoczynek pod Krzykawką. Tu, wczesnym rankiem, został zaatakowany przez nadciągające z Olkusza siły rosyjskiego generała Aleksandra Szachowskiego. Przez trzy godziny powstańcy walczyli znakomicie zadając przeciwnikowi znaczne straty. W tym momencie w pułkowniku Nullo obudziła się południowa fantazja. Sądząc, że bitwa jest wygrana wyskoczył przed szereg, wydał komendę „Na bagnety” i padł trafiony kulą w pierś.


Rosjanie jednak ustąpili pola. Starcie było zwycięskie. Włosi, pozbawieni dowódcy, postanowili wracać z powrotem do Krakowa i zażądali od Miniewskiego eskorty do granicy. Szachowski poczekał na nadejście wezwanych rezerw i podjął pościg za powstańcami. Nocą z 5 na 6 maja Miniewski, ścigany przez Rosjan, pozbawiony amunicji i żywności, ruszył zatem z powrotem ku granicy z Galicją.


Oprócz Nullo, spośród włoskich ochotników, śmierć poniósł także porucznik Stefano Elia Marchetti. Dziewięciu Włochów trafiło do rosyjskiej niewoli. Reszcie udało się dotrzeć do Krakowa, skąd policja austriacka odstawiła ich do granicy włoskiej.


Szybka śmierć Nullo nie dała mu szansy oddania większej ilości zasług polskiej sprawie. Jednak jego poświęcenie dla obcego kraju nie zostało zapomniane. Dziś w Polsce można spotkać ulice i szkoły imienia włoskiego pułkownika.

czwartek, 05 maja 2011, przemyslaw_kmieciak

Polecane wpisy