Rocznicowy przegląd wydarzeń sprzed lat. Tych znanych i tych zapomnianych. Gdyż, jako rzecze Cycero, historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae.
Blog > Komentarze do wpisu
9 IX 1698. Ostatnie starcie z Tatarami
Najazdy tatarskie terroryzowały Polskę od 1241 roku i powtarzały się przez ponad pięć stuleci. Choć ostatnia bitwa polsko-turecka miała miejsce w 1698 roku, sporadyczne najazdy trwały aż do końca istnienia Chanatu Krymskiego w 1783 roku.

OSTATNIE STARCIE Z TATARAMI

9 września 1698

 

9 września 1698 roku pod Podhajcami na zachodniej Ukrainie zakończyła się ostatnia w historii bitwa polsko-tatarska.


Ostatnia wojna polsko-turecka, rozpoczęta wspaniałą odsieczą wiedeńską w 1683 roku, nie zakończyła się szybkim zwycięstwem. Przez kilkanaście lat starcia trwały na terytorium dzisiejszej Ukrainy, Mołdawii i Rumunii.


Turcja, wspierana tylko przez tatarski Chanat Krymski nie mogła jednak sprostać koalicji złożonej z Austrii, Rosji, Polski i Wenecji.


Na początku 1698 roku król Polski August II rozpoczął przygotowania do wyprawy przeciwko Turkom i Tatarom. Ubiegając jego zamiary, 25 sierpnia na Podole uderzyła armia tatarska pod dowództwem Kapłana-Gireja w sile 14 tysięcy żołnierzy. Tatarzy pustoszyli kraj, docierając aż do Podhajec na Ukrainie.


Armia polsko-saska była już skoncentrowana pod Lwowem i gotowa do walki, ale nie udało jej się nadążać za mobilnym przeciwnikiem i zmuszona była rozdzielić siły tak, aby zostawić oddziały osłonowe w wielu miejscach.

 

Potyczka z Tatarami

Potyczka z Tatarami;

obraz Maksymiliana Gierymskiego z 1867 roku


Dlatego będący w pobliżu Podhajec hetman polny koronny Feliks Kazimierz Potocki dysponował jedynie 6 tysiącami żołnierzy. Główne siły polsko-saskie były zbyt daleko, by zdążyć na czas.


Wojska tatarskie zostały podzielone na dwie części. Jedna miała związać Polaków walką od frontu, a druga okrążyć ich i zamknąć w kotle. Warunki terenowe powodowały, że pozycja wojsk polskich była trudna do zdobycia. Dodatkowym wzmocnieniem były fortyfikacje miejskie i zamek. Gdy Tatarzy uderzyli po południu, 8 września 1698 roku, napotkali bardzo silny i skuteczny opór.


Następnego dnia w południe Tatarzy zaatakowali ponownie. Zostali odparci na skrzydłach, ale tatarski atak na tyły był dla Polaków zaskoczeniem i wywołał popłoch wśród oddziałów koronnych. Wojska polskie odpierały ataki Tatarów, ale ustępowały i sytuacja rozwijała się na niekorzyść armii koronnej. Polaków uratowało jednak to, że chciwi łupu Tatarzy miast zająć się wypełnianiem zadań taktycznych, wpadli do niebronionego obozu, gdzie rozpoczęli rabunek i morderstwa czeladzi oraz ciągnących za wojskiem przekupniów i innych przedstawicieli ludności cywilnej. To pozwoliło Polakom na przegrupowanie się i przejście do kontrnatarcia, które wyparło Tatarów z obozu.


Z powodu jednak zbyt małych sił, a szczególnie braku dostatecznej ilości lekkiej jazdy, nie podjęto pościgu za pobitym nieprzyjacielem. Nim nadeszła główna armia sasko-polska, Tatarzy zdołali wycofać się wraz z dużą ilością łupów i jasyrem.


Mimo nieznacznego zwycięstwa, bitwa podhajecka uchodzi za przykład regresu sztuki wojennej w Rzeczypospolitej. Była to zarazem ostatnia w dziejach bitwa Polaków z Tatarami i ostatnia bitwa ostatniej wojny polsko-tureckiej. Planowana wielka wyprawa Augusta II nie doszła ostatecznie do skutku.

 

Feliks Kazimierz Potocki

hetman polny koronny Feliks Kazimierz Potocki (1630-1702)


26 stycznia 1699 roku zawarto pokój w Karłowicach. Polska odzyskała Ukrainę prawobrzeżną i Podole z Kamieńcem Podolskim. Polacy i Tatarzy nigdy już nie stanęli przeciwko sobie na placu boju. Wszelkie pomysły Tatarów, którzy chcieliby wciąż grabić swoich sąsiadów, spotykały się natychmiast ze stanowczym protestem Turcji, która starał się unikać nowych konfliktów z państwami chrześcijańskimi. Wyprawa, która ruszyła przeciwko Polsce w kwietniu 1699 roku, szybko z tego powodu zawróciła.


Zagrożenie tatarskie pojawiło się znowu w czasie „wielkiej wojny północnej” z lat 1700-1721, gdy Turcję i Tatarów do najazdu na Polskę prowokował obalony król Stanisław Leszczyński. Na początku 1711 roku Tatarzy i Kozacy wtargnęli na polską i rosyjską Ukrainę. Towarzyszył im garstka stronników Leszczyńskiego, a najeźdźcy twierdzili, że występują w obronie niepodległości Rzeczypospolitej, zagrożonej przez Rosję. Niebawem jednak wojska rosyjskie wyparły ich za Dniestr. 22 kwietnia 1714 odnowiony został traktat karłowicki, a najazdów tatarskich ponownie zakazano.


Lecz jeszcze w 1736 roku, w trakcie wojny rosyjsko-tureckiej, Tatarzy splądrowali polski Czehryń na Ukrainie, tłumacząc się potem, że omyłkowo wzięli do za miasto rosyjskie.


I to nie był koniec. Podczas kolejnej wojny rosyjsko-tureckiej, Tatarzy wpadli na rosyjską i polską część Ukrainy w styczniu 1769 roku. Mieli tam ich wesprzeć polscy konfederaci barscy. Pora na rozpoczęcie kampanii okazała się bardzo niestosowna. Nastały wielkie mrozy, a krymski chan miał pretensje do Polaków, że ci skierowali go w biedną zamiast w bogatą część Ukrainy. Po wzięciu na terytorium Polski kilkutysięcznego jasyru, wyprawa zawróciła.


W 1774 roku pokonany Chanat Krymski stał się rosyjskim protektoratem. Ostatecznie Rosja anektowała go w 1783 roku.

poniedziałek, 12 września 2011, przemyslaw_kmieciak

Polecane wpisy